Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opinia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opinia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 stycznia 2017

Produkt, który zastąpi nam większość kosmetyków do pielęgnacji :)

Nie wiem jak wy, ale ja uwielbiam oglądać kanały vlogerek kosmetycznych, szczególnie testy, porównania i ciekawe gadżety. Produkt, o którym Wam opowiem zobaczyłam u Karoliny z kanału StylizacjeTV. Jest to produkt dosłownie do wszystkiego, a mianowicie jest to Żel Aloesowy z Holika Holika.

Holika Holika Aloe 99% Soothing Gel to wielofunkcyjny żel, nawilża, chłodzi i odświeża dzięki wysokiej zawartości soku z Aloesu, który pochodzi z wyspy Jeju w Korei Południowej.
Aloes głęboko i bardzo szybko wchłania się w tkanki. Utrzymuje prawidłowe nawodnienie skóry. Oczyszcza, ujędrnia, regeneruje naskórek oraz poprawia miejscowe krążenie krwi.
Pomaga utrzymać lekko kwaśny odczyn skóry, przez co staję się ona odporna na podrażnienia. Zawiera aloektynę, która działa przeciwzapalnie z tego względu własnie produkt może być stosowany u osób, które mają problem z trądzikiem. Żel jest hipoalergiczny, nie zawiera parabenów, olejów mineralnych, sztucznych barwników oraz składników pochodzenia zwierzęcego.

Można go używać jako:
*serum do włosów
*krem nawilżający
*balsam do ciała
*krem do rąk i stóp
*krem pod oczy
*balsam po goleniu

Główne składniki:
Sok z aloesu ma działanie ściągające, nawilgające, regenerujące i przeciwzapalne. Działa również przeciwzmarszczkowo, opóźnia wszystkie procesy związane ze starzeniem się skóry.
Ekstrakt Centella Asiatica działa antybakteryjnie, przeciwobrzękowe, przeciwzapalne, leczące rany. Przyspiesza leczenie ran oraz zmian skórnych takich jak opryszczka, trądzik pokrzywka.
Ekstrakt z liści pędów bambusa posiada działanie nawilżające i antyoksydacyjne.
Ekstrakt z ogórka ma właściwości przeciwzapalne i napinające skórę oraz złuszczające martwy naskórek.


Od dłuższego czasu walczę z suchą skórą zaczynając od nóg kończąc na skórze twarzy. Moja skóra jest tak przesuszona, że w niektórych momentach zaczyna piec. Na ratunek przyszedł mi właśnie ten żel. Przestało szczypać dzięki właściwościom kojącym i chłodzącym. Bardzo dobrze nawilża skórę twarzy. Do tego świetny relaks dla skóry. Zmniejszyły mi się sińce pod oczami, strefa okolic wydaje się atrakcyjniejsza :). Żel szybko się wchłania, ma lekki zapach, który nie drażni. Może się nawet nadać jako baza pod makijaż. 
Używam go również jako serum na włosy po ich umyciu. Zauważyłam, że włosy są lśniące, miękkie i naprawdę wyglądają na zdrowsze.

Polecam ! 

piątek, 6 stycznia 2017

Mascara Avon SuperShock


Ostatnio robiłam generalne porządki w swojej kosmetyczce. Okazało się, że mam sporą kolekcje turzy do rzęs. Niestety były to mascary, które mi nie odpowiadały. Swego czasu numerem jeden była mascara marki KOBO niestety była to edycja limitowana i już nie jest dostępna ani stacjonarnie ani w internecie.

Kilka miesięcy skończyłam z upiększaniem swoich rzęs...przestałam je doczepiać. Niestety...moje rzęsy powypadały, zrobiły się krótkie i cienkie, żadna mascara nie dawała efektu takiego jaki bym chciała i tak zaczęły się poszukiwania idealnego tuszu do rzęs.
Oczywiście takowy znalazłam. Tusz numer jeden to Avon SuperShock-szokująca objętość i rozdzielenie.
Unikalna formuła z mikrowłóknami pogrubia i powiększa rzęsy, aby nadać i do 12x większą objętość bez grudek. Super gruba elastyczna szczoteczka nakłada idealną ilość tuszu, zarazem rozczesując rzęsy. Tak obiecuje producent. Mascara dostępna jest w kilku kolorach: Black, Brown/Black, Emerald Shock (zielony), Royal Shock (niebieski), Violet Shock(fioletowy), Blackset Black. Jestem zwolenniczka zwykłego czarnego tuszu.

Jakie są moje spostrzeżenia na temat tej mascary. 
Dociera do każdej rzęsy nawet tych najkrótszych. Mimo, że mam opadającą powiekę i większość mascar odbija się na górnej powiece, ta akurat radzi sobie świetnie. Pogrubia i wydłuża rzęsy i własnie dlatego uwielbiam tą mascarę! Wystarczy jedna warstwa aby rzęsy były pięknie podkreślone i pogrubione. Nie obsypuje się, nie tworzy grudek. Elegancko zmywa się mleczkiem do demakijażu. Dzięki ten mascarze moje rzęsy w końcu jakoś wyglądają. Już nigdy nie zrobię sobie rzęs :D

Przy okazji wpadłam na pomysł żeby zacząć kurację odżywczą olejkiem rycynowym. Jestem ciekawa jaki efekt da zwykły olejek :D

wtorek, 27 grudnia 2016

Powrót z Everydayme

Witajcie,

dawno tu nie zaglądałam...niestety. Skupiłam się na pracy i na córeczce. W międzyczasie stuknęło mi 25 lat i niestety źle się z tym czuję. Źle, bo czuję, że stoję w miejscu..nie rozwijam się, nie doszkalam się. Moja praca mnie dołuje..w kółko to samo, na początku czegoś mogłam się nauczyć, a teraz...zero rozwoju...Kiedy świętowałam 18 lat to wyobrażałam sobie, że w wieku 25 lat będę w całkiem innym miejscu i innej sytuacji. Jedyne co się spełniło to córka i zdobycie licencjatu....Zdobyłam go 2 lata temu....to już sporo czasu zastoju, dlatego postanowiłam coś z tym dalej zrobić. Podjęłam decyzje.. Zaryzykuje..raz się żyję, a nikt za mnie życia nie przeżyje!

To tak na wstępie, ale wracajmy do tematu.
 Jakiś czas temu otrzymałam od Everydayme dwa produkty. Pastę wybielającą blend-a-med 3D White Luxe oraz produkt przyspieszający wybielanie zębów.
Pasta wybiela zęby poprzez rozpuszczanie przebarwień powierzchniowych. Mikrogranulki polerujące chronią przed powrotem nowych przebarwień. Po użyciu pasty używa się przyspieszacza wybielającego.
Na początku byłam specyficznie nastawiona do tego testu. Zgłaszając się do testowania wiedziałam, że moje zęby będą wyzwaniem. Rzuciłam palenie, ale pamiątka w postaci przebarwień na zębach została.


 Jeszcze w ten sam dzień, w którym otrzymałam paczuszkę zaczęłam używać tych produktów. Przy pierwszym użyciu krwawiły mi dziąsła i piekły. Nie ukrywam, że trochę mnie to zniechęciło. Na drugi dzień jednak spróbowałam raz jeszcze. Ból był tylko rano, przy wieczornym myciu zębów nie pojawił się ból ani krew. Po około dwóch tygodniach stosowania zauważyłam, że schodzi mi kamień mimo, że produkt nie miał takich właściwości. Jeżeli chodzi o przebarwienia to faktycznie zeszły oczywiście nie całkowicie, ale teraz moje zęby wyglądają estetycznie i mogę się normalnie uśmiechać.

Rożnica między zdjęciami to około miesiąc. Sama jestem w szoku, że teraz tak to wygląda. Na dolnym zdjęciu miałam różową szminkę i ona mogła wyciągnąć tą biel. Ważne jednak jest to, że ja naprawdę widzę wielką zmianę. Szkoda, że nie było dołączonego paska żeby porównać jaki kolor był na początku, a jaki teraz. 

Każdy produkt kosztuje do 16 zł.

Naprawdę polecam!

czwartek, 14 kwietnia 2016

Recenzja perfum od perfumik.pl

Witajcie
Dziś już widzimy się kolejny raz :)
Jakiś czas temu odezwała się do mnie firma, która zaproponowała mi współpracę. Miałam wolną rękę co do wyboru testowanych perfum. Wybrałam 3 i tylko jeden który był mi znany. To są tańsze zamienniki, ale jak wiecie ja takie cudeńka uwielbiam.
Pierwszym perfumem, który jest moim numerem jeden z tych trzech to:

 LADY GAGA* FAME*




Typ: kwiatowo- owocowaNuta zapachowa: belladonna, morela, miód, szafran, orchidea tygrysia, jaśmin sambac, kadzidło.

Dla mnie jest bardzo słodki....a takie to ja uwielbiam. Czy jest trwały? wychodząc do pracy o godzinie 9 i czuję go tak do godziny 14, jednak wyczułam, że na moim mundurku trzymają się aż do końca dnia :) Typowy dla kobiety z charakterem....tak jak właśnie Lady Gaga

Kolejnym zamiennikiem jest:

CALVIN KLEIN* EUPHORIA BLOSSOM*

Typ: świeży-kwiatowyNuta zapachowa: granatowe jabłko, tomel, zielone nuty, pomarańcza, kumkwat, kwiat lotosu, czarna orchidea, różowa peonia, bursztyn, ambra, czarny fiołek, akord kremowy, drzewo mahoniowe, piżmo.

Kwiatowy, delikatny, świeży, nie jest zapachem ciężkim. Jest to ten zapach, który wcześniej już znałam. Podbierałam mamie. Mam z nim pewne wspomnienia, skojarzenia :) Cudowny zapach! :)
Kolejnym trzecim zapachem, którego nie byłam pewna jest

HUGO BOSS* BOSS WOMAN*

Hugo Boss Woman to kobieta z własnym niepowtarzalnym stylem. Silna, nowoczesna, pewna siebie. Zapach kwiatowo-owocowy, delikatny, słodki, świeży. 
Otula ciało i pobudza zmysły.Jest jak powiew delikatności. Zapach to harmonia minimalizmu i zmysłowości, skomplikowany i subtelny.
Nuty głowy: pomarańcza, mandarynka, kumkwat.
Nuty serca: kwiat pasji, ylang-ylang, frezja.
Nuty podstawy: drewno sandałowe, wanilia, drewno cedrowe, irys, piżmo.

Niestety ten zapach mi nie pasuje. Jest za ciężki, nuty zapachowe mi nie odpowiadają,,,zapach natomiast pasuje w sam raz mojej mamie dlatego to ona przetestowała go. Jest nim zachwycona.
Jestem miło zaskoczona ich trwałością! Jeżeli można kupić zamiennik drogiego perfumu za o wiele mniejszą cenę to warto skorzystać, a za zaoszczędzone pieniążki można kupić komuś prezent w postaci np własnie takich perfum! :) Polecam! :)

Jak tylko te perfumy nam się skończą na pewno zrobimy zakupy w www.perfumik.pl

Jest w czym wybierać! :)

środa, 6 kwietnia 2016

Olejek Aha od Ber De Ver!

Witajcie,
Wiem wiem...sporo czasu mnie tu nie było. Wszystko było spowodowane zmianą pracy. Nadal próbuję się przestawić. Chciałabym pogodzić prace, córkę, siłownie, bloga. Już mi to nawet wychodzi. Znalazłam na to dobry sposób, ale muszę dać sobie jeszcze trochę czasu...myślę, że tydzień i będę śmigać.

Mam kilka nowości dla Was, do tego rozwiązanie rozdania niespodzianki, oczywiście wszystko pojawi się na dniach.

Natomiast dziś przychodze do Was z recenzją kosmetyku, który otrzymałam dzięki współpracy z firmą Ber De Ver. Firma trafiła tym kosmetykiem idealnie.  Szczegóły czytajcie dalej.


Od firmy otrzymałam AHA Cleansing Research Oil



Oto opis: japoński, głęboko oczyszczający olejek z kwasami AHA do demakijażu. Olejek nawilża i odżywia skórę podczas oczyszczania, usuwa brud, sebum i nawet wodoodporny makijaż. Pozostawia skórę miękką w dotyku, czystą i świeżą. 
Zawiera kwasy owocowe, które zmniejszają suchość skóry przez wpływ na zwiększenie syntezy ceramidów w naskórku, poprawiają stan skóry skłonnej do występowania zmarszczek, rozjaśniają skórę szarą, zniszczoną i zmęczoną. 
Olejek nie narusza warstwy ochronnej skóry, ale oczyszcza pory. Nie pozostawia tłustej warstwy na twarzy, nie podrażnia okolic oczu, jest bardzo wydajny.


Jakie są moje odczucia co do tego kosmetyku?

Od jakiegoś czasu szukam idealnego produktu do oczyszczania twarzy. Żadne płyny micelarne czy płyny specjalnie do demakijażu u mnie się nie sprawdzały. Piekły w oczy i nie wypełniały swojego zadania tak jak tego chciałam, miały problem z całkowitym usunięciem mojego makijażu.
Kiedy dostałam ten produkt byłam sceptycznie nastawiona, obawiałam się, że będę niemiło rozczarowana. 
Używam podkładu Colorstay żaden produkt, którego do tej pory używałam nie radził sobie z całkowitym jego usunięciem. Natomiast przy pierwszej próbie z olejkiem AHA byłam zaskoczona. Cały makijaż schodził, tusz na rzęsach się rozpuszczał, cień do powiek, cień na brwiach schodziły bez problemu. Nie musiałam trzeć wacikami, wystarczyło wycisnąć jedna pompkę i przemyć twarz i była czyściutka. Miałam wrażenie, że daje on uczucie chłodu. Nie podrażnia skóry, nie zauważyłam żadnych zmian na skórze, na pewno nie wysusza skóry a wręcz przeciwnie, odżywia i nawilża. Lekko szczypie w oczy, ale to jest nic w porównaniu z innymi produktami do demakijażu szczególnie do płynu micelarnego z pewnej sieciówki. Zauważyłam jeszcze, że po około 2 tygodniach stosowania tego olejku wyrównał mi się koloryt skóry, do tej pory miałam lekkie przebarwienia. Używam go z wielką przyjemnością, zapach jabłka jest cudowny, do tego jest wygodny w użyciu dzięki temu, że posiada pompkę. Stosuję ten olejek od mniej więcej 3 tygodni i prócz tego co już napisałam czyli jego dobrodziejstw mogę powiedzieć, że jest on bardzo wydajny...nie zużyłam jeszcze nawet połowy z czego się cieszę!  Czy polecam ten produkt? Oczywiście, myślę, że każdej z Was przypadnie do gustu.


Firma Ber De Ver zapewniła mnie o specjalnym rabacie 10% na ten produkt na hasło miszmasz10 właśnie w internetowym sklepie http://www.berdever.pl/ korzystajcie do 14 kwietnia!



Dziękuje za zaufanie i polecam z czystym sumieniem! 

niedziela, 6 marca 2016

Kremy organiczne Organic Ocean testowanie z Esentire

Witajcie
Jakiś czas mnie tu nie było, ale w końcu mam chwilę żeby nadrobić . Pamiętacie, ponad miesiąc temu zgłosiłam się do testowania kremów z Esentire...udało mi się. Do wspólnego testowania wybrałam mamę. Pilnowałyśmy się wzajemnie aby stosować te kremy codziennie.

Otrzymałam kremy a pięknej paczuszce, w środku były dwa zestawy kremów organicznych przeciw starzeniu, w każdym zestawie był krem na dzień, krem na noc i krem pod oczy.

















Testowałyśmy te kremy przez miesiąc zaczynając od  1 lutego. To wtedy dostałyśmy pierwszą ankietę do wypełnienia, kolejna ankieta była po dwóch tygodniach stosowania, trzecią ankietę wypełniłam dosłownie przed chwilą.

Kremy były mocno nawilżające, ale nie dawały efektu tłustej cery, wręcz przeciwnie, cera była matowa.  Dzięki tym kremom poprawił się koloryt mojej skóry. Krem na dzień pozwolił mi chociaż trochę pozbyć się sińców pod oczami. Krem na noc z kolei łagodził podrażnienia i dawał uczucie chłodu na twarzy. Kremy po nałożeniu szybko się wchłaniały, tak szybko, że trzeba było szybko je rozprowadzić na twarzy, ale były wyczuwalne na twarzy. Moja mama ma podobne odczucia co ja, plus zauważyła, że podczas używania tych kremów zredukowały jej się zmarszczki, minimalnie, ale jednak. Kremy miały charakterystyczny zapach, na początku bardzo mi przeszkadzał, ale później już można było się do tego zapachu przyzwyczaić. Do tego krem na dzień bardzo polubił się z moim podkładem Colorstay Revlon. 

Czy poleciłabym te kremy? Oczywiście!


sobota, 6 lutego 2016

Nicole nr 128

Witajcie
Kilka dni temu otrzymałam paczuszkę z perfumem Nicole Cosmetics nr 128, otrzymałam ją za pośrednictwem Trusted Cosmetics. Dlatego dziś przychodzę do Was z recenzją.


​Krótko o firmie:

Pod marką Nicole produkowana jest unikatowa linia perfum Nicole i wód toaletowych Nicole jak i najwyższej jakości produkty do stylizacji paznokci Nicole, które zadowolą nawet najbardziej wymagających klientów.
Szeroka gama damskich i męskich zapachów cieszy się dużym zainteresowaniem na rynkach Europejskich. 

Komponenty, z których tworzone są zapachy Nicole, to oryginalne francuskie esencje. Wszystkie produkty przechodzą testy dermatologiczne oraz posiadają wszelkie niezbędne zezwolenia i certyfikaty, w tym IFRA, międzynarodowy gwarant jakości.

Produkty Nicole to odpowiedniki markowych, oryginalnych perfum. Możemy wyróżnić nuty kwiatowe, świeże jak i zmysłowe. 

Teraz trochę ode mnie:

Nie wiem czy wy też tak macie, ale mi niektóre zapachy kojarzą się z konkretnymi sytuacjami, chwilami czy nawet ludźmi. Tak było w tym przypadku...Jak tylko poczułam ten intensywny zapach perfum, skojarzyły mi się wakacje, pierwsze wakacje z moją córką. Długo zastanawiałam się jakiego perfumu jest to odpowiednik, chwile nawet kłóciłam się z bratem o to, ale oczywiście wyszło na moje.
Nicole nr 128 należy do grupy zmysłowej, frezja, jaśmin, paczula, gardenia, wanilia, wetwiera, róża, kolendra, jest to odpowiednik Gucci Rush1. Według mnie jest to zapach dla kobiety z mocnym charakterem!

Jeżeli chodzi o utrzymanie zapachu, na początku jest bardzo intensywny, ja czułam go około 3 godziny.  Jednak znajomi nawet po 4, 5 godzinach pytali co to za zapach, więc po tych 3 godzinach musiałam się przyzwyczaić do tego zapachu, ale on jeszcze trwał.

Uwielbiam te tańsze zamienniki, nie różnią się niczym od oryginałów,a dzięki temu można zaoszczędzić na jakiś prezent dla córki.


Polecam :)

Któraś z Was miała okazję testować te perfumy? :)

niedziela, 24 stycznia 2016

Yankee Candle wosk Egyptian Musk

Hej :)
W końcu mam swój pierwszy wypróbowany wosk :)
Egyptian Musk seria Classic.
Jaki to zapach?
Aromat piżma, wanilii i drzewa cedrowego. Na początku poczułam jakieś męskie perfumy, które mi osobiście się spodobały. Po rozpaleniu, kiedy poczułam zapach pomyślałam JAK MYDŁO. Zapach jak dla mnie idealny byłby podczas odprężającej kąpieli. Kąpiel, piana, książka, relaks i piękny zapach. Zapach bardzo mi odpowiada, nie jest przytłaczający, nie powoduje bólu głowy, jest lekki.
Palił się około pół godziny, od razu był wyczuwalny. Po zgaszeniu wydawało się, że szybko się ulotnił, ale wchodząc do pokoju nadal go czułam przez bardzo długi czas. Ja osobiście ten wosk polecam, trafił w moje gusta :)



niedziela, 20 grudnia 2015

Wyciąg z ogórka Simply Beautiful Collection - moja wygrana

Cześć!:)
Nigdy nie miałam szczęścia w wygrywaniu konkursów....nawet jak kupowałam zdrapki to od czasu do czasu udało mi się wygrać....uwaga....1 zł :D
Od jakiegoś czasu jak tylko widzę jakiś konkurs to od razu bez namysłu biorę udział z myślą, że w końcu coś się uda wygrać :) i się udało :)
Brałam udział w Rozdaniu Mikołajkowym o TU 

Wygrałam wyciąg z ogórka w żelu z firmy Simply Beautiful Collection

Wyciąg z Ogórka w żelu, wzbogacony Witaminą A. Ściąga i zmniejsza pory i opuchliznę, do stosowania także jako maseczka kosmetyczna Kojąco-ściągająco-nawilżająca. Wygładza i wzmacnia skórę. Do stosowania na twarz (również pod oczy) i ciało. 

Delikatny kosmetyk ochronny w żelu, który wygładzi i ukoi skórę bez pozostawienia na jej powierzchni lepiącej powłoki jak wiele innych żeli. Można z powodzeniem stosować go pod makijaż, jak również na noc. Doskonale nawilża suchą skórę i odwodnioną, zwłaszcza szarą, zmęczoną czy też zniszczoną przez środowiskowe czynniki zewnętrzne.

Regularnie stosowany pomoże przywrócić skórze gładkość i zdrowszy wygląd poprzez zatrzymanie w skórze wody, czyli utrzymanie odpowiedniego poziomu nawilżenia.


Jestem ciekawa tego produktu. Jest akurat dla mnie, bo mam dość suchą skórę ostatnio...i mam cienie pod oczami :) Chętnie go przetestuję i dam Wam znać :)

Buziaki! 


sobota, 5 grudnia 2015

TEST Loreal Paris Pomadka Rouge Caresse 202 Impulsive Fuchsia

Hej
Jak pamiętacie koło 2 tygodni temu dostałam paczuszkę ze sklepu internetowego www.kosmetykstyl.pl pisałam o niej TU. Jednym z produktów które otrzymałam była Pomadka Loreal Paris Rouge Caresse w kolorze 202 Impulsive Fuchsia. Dziś chciałabym o niej opowiedzieć.
Producent nam pisze tak:
1. Niezwykłe doznanie, lekka jak powietrze, bez nadmiaru;
2. Zmysłowa aplikacja, miękka, kremowa konsystencja;
3. Nieprawdopodobnie świeże, pełne blasku koloru

Ekstremalna miękość i gładkość.
Połączenie polimeru, nadającego aksamitny efekt, z masłem jojoba pozwala uzyskać 
niezwykle miękką i bardzo zmysłową konsystencję.


Wyjątkowa lekkość i delikatność.
Konsystencja delikatnie otula usta, przynosi uczucie komfortu i pozwala na optymalne rozprowadzenie

pomadki podczas aplikacji. Usta są miękkie i wyglądają zmysłowo. 

Ochrona ust.
Utworzona na ustach warstwa stanowi skuteczną barierę przed ich wysuszaniem. Usta są chronione przed wysuszeniem i nawilżone aż do 6 godzin.





Teraz czas na moją opinię. Nie będę podawała tu konkretnej ceny, ponieważ cena tej pomadki waha się od nawet 15 zł do 40 zł.
Zaczynając od opisania pomadki z zewnątrz, opakowanie jest koloru złotego, jest bardzo eleganckie. Jak tylko otworzyłam opakowanie i zobaczyłam kolor, byłam zachwycona, jest to podobny kolor jaki miała pierwsza szminka która tu testowałam KLIK Uważam, że te kolory bardzo mi pasują, mam zielone oczy i takie kolory na ustach wyciągają tą zieleń! 
Pomadka jest bardzo napigmentowana, wystarczy jedno pociągniecie i już mamy cudowny kolor na ustach. Jest miękka, łatwo się rozprowadza. Mamy tą porę roku kiedy nasze usta pękają i są suche, ta szminka nie podkreśla popękanych miejsc i bardzo nawilża. Jeżeli chodzi o trwałość...Testowałam pomadkę podczas imienin mamy, wiec i jadłam i piłam, szminkę nałożyłam około godziny 13 efekt błyszczenia był tak mniej więcej do godziny 14:30 później błyszczenia już nie było, pomadka się ładnie zjadała, kolor pozostał na ustach do godziny 18. Jeżeli o mnie chodzi to jestem zadowolona z tej pomadki :)

Dziękuję raz jeszcze za tak wspaniałe produkty! :)

czwartek, 12 listopada 2015

Telefon od anioła Guillaume Musso


Hej :)
2 lata temu na urodziny dostałam książkę od mamy "Telefon od anioła" Guillaume Musso. Od mamy zawsze dostaję książki :) Muszę powiedzieć, że długo się przekonywałam do niej. Miałam wtedy dość zwykłych romansideł i ciężko mi było złapać za kolejny. 

Opis książki:
Ludzka ciekawość jest nieposkromiona. Ani Madeline, ani Jonathan nie mogą powstrzymać się od przejrzenia zawartości komórek tego drugiego, a prywatne dokumenty kryją różne tajemnice.

Czytając nawet opis nie miałam wątpliwości, że to będzie romans. Jakie było moje zdziwienie, kiedy były tam wątki kryminalne. Wiele tajemnic do rozwiązania. Sama nawet głowiłam się co jak i dlaczego, kto za tym wszystkim stoi ? ;) Połączenie romansu i kryminału to jest to! :)

Kochane a czy wy znacie twórczość Guillaume Musso? Możecie mi coś polecić?
Madeline Greene była policjantką, teraz prowadzi piękną kwiaciarnię w Paryżu. Jonathan Lempereur był wielkim szefem kuchni, ale wpadł w finansowe tarapaty, zbankrutował i opuściła go żona. Obydwoje mają za sobą trudne chwile, a kiedy wpadają na siebie na lotnisku w Nowym Jorku, nie mają ochoty na uprzejmości. W zatłoczonej kawiarni jest jeden wolny stolik, muszą więc usiąść razem… Zarówno Madeline, jak i Jonathan mają telefony komórkowe. Ale, że przypadkiem je zamienili, zdają sobie sprawę po dotarciu do celu podróży… Przypadek, czy przeznaczenie?
Nieprzewidywalna akcja...Wciągnęła mnie ta książka, pamiętam, że przeczytałam 407 stron w dwa wieczory :) Na początku oboje byli do siebie negatywnie nastawieni, potem zaczęli współpracować, a na końcu oczywiście miłość.
Czy poleciłabym tą książkę? Oczywiście, że tak! :) Mam to szczęście, że zawsze trafiam na cudowne książki, dzięki którym zapominam o problemach! :)


sobota, 7 listopada 2015

RevitaLash® Volumizing Primer oraz Czarna Mascara RevitaLash Raven.

Hej kochane!
Jak ostatnio pisałam, zaczęłam współpracę z firma Plazanet wyłącznym dystrybutorem marki RevitaLash. 
Firma pisze o sobie tak:


Firma Plazanet istnieje na Polskim rynku od 2005 roku.  Od początku naszej działalności dbamy o wysokie standardy obsługi klientów starając się dostarczać profesjonalne produkty kosmetyczne o najwyższej jakości, spełniające oczekiwania konsumentów. Inspirują nas współczesne, świadome siebie kobiety, dbające o swoje piękno i zdrowie oraz ich indywidualne potrzeby. Jesteśmy wyłącznym dystrybutorem na terenie Polski kosmetyków marek Revitalash oraz  MioSkincare. Oferujemy także produkty kosmetyczne, innych znanych marek cieszących się międzynarodowym uznaniem takich jak: 
Wychodząc naprzeciw/mając na uwadze oczekiwaniom klientów ciągle rozwijamy współpracę z najlepszymi firmami kosmetycznymi na świecie co pozwala nam na sukcesywne poszerzanie asortymentu oferowanych produktów kosmetycznych, o nowe i innowacyjne produkty,  spełniające  potrzeby najbardziej wymagających konsumentów.
Jakie ma cele?

Naszym celem jest nie tylko satysfakcja i zadowolenie naszych klientów, ale także  zwiększenie świadomości współczesnych kobiet w zakresie profilaktyki raka piersi. 
Stawiamy sobie konkretne cele- nieustanny rozwój firmy połączony z działalnością charytatywną. Filozofią i ideą naszej firmy jest więc promowanie indywidualnego piękna i zdrowego trybu  życia.

Otrzymałam takie oto pudełeczko



a w nim list, specjalnie dla mnie, co mnie tylko upewnia, że firma każdego traktuje indywidualnie!


Poza tym takie cudeńka
Herbatki żurawinowe

Ulotki Revitalash advanced odżywka symulująca wzrost rzęs
Informacje na temat produktów firmy.
6 lat akcji "Zdrowy Nawyk, Zdrowe Piersi" kochane ja się pod tym podpisuje, pamiętajmy o samobadaniu piersi!
Firma Plazanet wspiera działalność ogólnopolskiej Federacji Stowarzyszeń „Amazonki” poprzez promowanie informacji na rzecz popularyzacji wiedzy na temat profilaktyki raka piersi.
i jeszcze cudowne lustereczko w sam raz do torebki

 Długopis, uwielbiam firmowe długopisy!

i to najważniejsze

W mailu którego dostałam napisano mi tak: 
Volumizing Mascara oraz rewelacyjny Perfect Primer. Tymi produktami była
pomalowana Księżna Kate Middleton podczas swojego ślubu !
Volumizing Mascara - Specjalna receptura produktu oraz zaprojektowana do
niej szczoteczka maksymalizuje wygląd Twoich rzęs. Będą wyglądać one jeszcze
pełniej i bardziej kusząco niż kiedykolwiek.

RevitaLash® Perfect Primer pielęgnuje i przygotowuje rzęsy do aplikacji
tuszu. Wygładza rzęsy ułatwiając nałożenie maskary. Pokrywa rzęsy
jedwabiście matową formułą, dzięki której tusz trzyma się lepiej. Niebieski
kolor sprawia, że oczy wyglądają na większe i bardziej błyszczące. Podkreśla
kolor oczu i wzmacnia kolor tuszu. Odżywia rzęsy i chroni je przed łamaniem.


RevitaLash® Volumizing Primer

7,39 ml 70 zł

od Producenta:

Niebieski podkład do rzęs RevitaLash®'
RevitaLash® Perfect Primer pielęgnuje i przygotowuje rzęsy do aplikacji tuszu. Wygładza rzęsy ułatwiając nałożenie maskary. Pokrywa rzęsy jedwabiście matową formułą, dzięki której tusz trzyma się lepiej. Niebieski kolor sprawia, że oczy wyglądają na większe i bardziej błyszczące. Podkreśla kolor oczu i wzmacnia kolor tuszu. Odżywia rzęsy i chroni je przed łamaniem.
Zwiększa efekt Twoich rzęs. Podwaja objętość rzęs. Podkręca i układa rzęsy. Potęguje efekt tuszu do rzęs i wydłuża jego trwałość.

Szczerze mówiąc byłam zaskoczona tym kolorem, obawiałam się, że mascara nie pokryje całkowicie Primera.

Czarna Mascara RevitaLash Raven

7,39 ml 70 zł

od Producenta:

Innowacyjny, czarny tusz do rzęs
Specjalna receptura produktu oraz zaprojektowana do niej szczoteczka maksymalizuje wygląd Twoich rzęs. Będą wyglądać one jeszcze pełniej i bardziej kusząco niż kiedykolwiek.



Mascara w pełni pokryła niebieski primer. Podkręciła oraz wydłużyła moje rzęsy. Mimo, że moje rzęsy są nie do okiełznania primer i mascara poradziły sobie. Zazwyczaj nakładając tusz nakładam dwie warstwy, teraz natomiast założyłam jedną warstwę po to, by był widoczny faktyczny efekt.
 Primer je ładnie ułożył i rzeczywiście, ta czerń mascary jest mocniejsza. Mascara nie pozostawia grudek, nie skleja rzęs, można łatwo rozczesać grzebykiem. Nie kruszy się, nie odbija się na górnej powiece. Efekt utrzymuje się długo, na pewno cała imprezę mojej siostry :) Zdał egzamin z łzami, nie rozmazuje się. Wymarzona mascara, a primer jeszcze lepszy! :) 


Inne produkty marki RevitaLash:
Justyna Steczkowska również jest zachwycona !

 Historia RevitaLash w świątecznym wydaniu magazynu FLESZ


Czy polecam oba produkty? Oczywiście, że tak!

OCENA 5/5
A Wy kochane? Miałyście do czynienia z produktami firmy RevitaLash? Jak u Was się sprawdziły?


Dziękuję!




czwartek, 5 listopada 2015

Recenzja 1 Złamane serca w sieci

Hej !:)
Pisałam, że każda znajdzie tu coś dla siebie, dziś w końcu przychodzę do Was z recenzją książki
o której już tu wspominałam.
Złamane serca w sieci
Emma Garcia
Książka oczywiście typu komedia romantyczna. Jest jedną z tych książek, które są przewidywalne, co nie oznacza, że są złe lub mało ciekawe. Mi osobiście przypadła do gustu, uwielbiam książki gdzie pocieszenie przychodzi szybko. Viv zostawia swojego wieloletniego zamożnego faceta Roba dlatego, bo chłop nie mógł się zdecydować czy chce brać z nią ślub czy nie. Po miesiącu dowiaduje się, że Rob ma już inna i planują ślub. Jest załamana, szuka pocieszenia u swojego przyjaciela Maxa.
Max natomiast od dawna kocha Viv, niestety jak to w przyjaźni damsko-męskiej ona nic nie wie. Nigdy nie traktowała Maxa jak faceta z którym mogłaby być. Powiedzmy, że miała inne priorytety, dla niej Max był za biedny...biedny artysta, nie to co Rob, z którym mogła mieć wszystko...jak się później okazało nie miała tego co było dla niej najważniejsze.
W miedzy czasie znowu pojawia się Rob, jednak kiedy V traci Maxa...uświadamia sobie jak bardzo go kocha.
Tu uczymy się, że nie ważne ile człowiek posiada, ale to jaki jest.
Jak się skończyło ? przeczytajcie same! :)

Dodam, że w książce znajdziemy ciekawe rady np.:
Załamanie: cz 1
1 Porządnie się wypłacz
2 Wyj jak potępieniec
3 Rozbijaj różne przedmioty
4 Nie dzwoń, Będziesz żałować
5 Nawet o tym nie myśl

Załamanie cz 2
1 Stań przed lustrem naga, weź głęboki oddech i powiedz spokojnym, cichym głosem "Jestem wojowniczą księżniczka i zasługuję na miłość. Następnym razem będę silniejsza i lepsza"
2 Powtórz pkt 1
3 Spraw sobie zwierzątko albo roślinkę, cokolwiek, zacznij o coś dbać.
4 Zainteresuj się nowym sportem
5 Zrób w mieszkaniu przemeblowanie .


Chcę dodać coś od siebie.
Kochane w życiu bywa różnie, a z facetami to już w ogóle. Pamiętajcie, nigdy nie uzależniajcie swojego szczęścia od faceta..Musicie podejść do tego tak: Jest facet to super, nie ma faceta też ma być super. Facet nigdy nie może być wyznacznikiem jak bardzo jesteśmy szczęśliwe.


 I nie marnuj czasu na szukanie czegoś, czego pragniesz, a czego nie możesz znaleźć, skoro wiesz, że możesz bez tego żyć i o tym nie myśleć




A wy kochane co myślicie o przyjaźni damsko-męskiej?

środa, 28 października 2015

Zdarta skóra

Hej:)

Jak wiadomo zbliża się Halloween i z tego względu wszystkie youtuberki RLM, Agnieszka Grzelak, Maxineczka czy Milena przygotowują dla widzów ciekawe charakteryzacje.

Profesjonalną makijażystka czy wizażystką nie jestem, ale lubię się bawić z makijażem:)
Dlatego postanowiłam wypróbować jedną propozycje od Agnieszki Grzelak

#agnieszkagrzelakbeauty

Oglądałam ten oto filmik:

♦ Jak zrobić zdartą skórę? Zombie na Halloween ♦

i tak stwierdziłam czemu by nie :)
warto spróbować
Agnieszka do zrobienia "skóry" potrzebowała żelatyny gliceryny i wody, wspominała też, że zamiast gliceryny dodają mleko, a że niestety w posiadaniu gliceryny nie miałam, to wypróbowałam wersje z mlekiem.

Z kolei to "krwi" Agnieszka użyła samych farbek,
Ja natomiast "krew" zrobiłam z przepisu RLM

1 woda 
3/4 mąka
1/2 kawy
i barwnik czerwony spożywczy tyle kropli aby uzyskać taki kolor jaki chcemy.

Ta kombinacja wydała mi się za rzadka, wiec dodałam trochę mieszanki "skóry".

Efekt:

Nigdy nic podobnego nie robiłam, można powiedzieć, że to mój pierwszy raz;)
Skoro testuje i recenzuje również kosmetyki to mogę przetestować charakteryzacje,
Uważam, że jak na pierwszy raz nieźle to wyszło. 
Podkreślam raz jeszcze nie jestem wizażystka ani makijażystka, bawię się makijażem :)

Pozdrawiam


WIBO Concealer palette 4 in 1!

Witam,

post miał być już jakiś czas temu, ale niestety..laptop odmówił posłuszeństwa, jak to się mówi złośliwość rzeczy martwych.

Wracając do tematu, od zawsze mam problem z cieniami pod oczami, używałam różnych kremów, żeli, maseczek i z Avonu i z apteki i nic nie pomagało. W końcu będąc w Rossmannie dorwałam Paletkę korektorów z WIBO. Jaka jest moja opinia? Świetna, w końcu znalazłam coś dla siebie, coś co rozwiązało mój problem, może cudów nie zdziałało, ale z efektu jestem zadowolona.

Z tyłu piszą  nam, że jest to Profesjonalny zestaw korektorów do zadań specjalnych. Jak dla mnie jest OK.
Zawiera 4 kolory jak widać:

Kolor różowy - maskuje sińce pod oczami i rzeczywiście maskuje moje sińce na pewno:)

Kolor zielony - kamufluje popękane naczynka, mało mam popękanych naczynek, ale z moimi małymi radzi sobie doskonale

Kolor jasny beż - maskuje wypryski, moje niedoskonałości są zawsze maskowane jeszcze podkładem Colorstay Revlon, ale do makijażu lżejszego świetnie się nadaje

Kolor ciemny beż - modeluje kształt twarzy, nie do końca jestem przekonana do tego bo wydaje mi się, że dla mnie jest on za jasny, wiec nie ma mowy o konturowaniu, zresztą mi wystarcza zawsze bronzer.

Zawartość netto: 15,5g
Koszt około 15 zł,
Polecam ten produkt :)!



ROZDANIE

wtorek, 20 października 2015

Invisibobble kontra Hair Springs

Witam!:)
Ostatnio sklep Biedronka bardzo mnie zaskakuje, ostatnio opisywałam zamiennik Tangle Teezera, który otrzymał wg mnie pozytywną ocenę, a dziś mam zamiennik gumki Invisibobble, które w biedronce kosztują 9,99zł za 3 szt, a w internetowym sklepie około 20 zł. Różnica cen nie jest tak znaczna jak w przypadku szczotki, ale jednak coś.
Oryginał:
Poniżej opis ze strony http://www.hairstore.pl/

Projekt gumki Invisibobble powstał w oparciu o konstrukcję zwykłego przewodu od tradycyjnej słuchawki telefonicznej. Sprężynowa budowa gumki sprawia, że ciasno utrzymuje ona włosy, ale nie powoduje ściskania ich i nie tworzy widocznych śladów, tak jak to jest w przypadku tradycyjnych gumek do włosów. Dzięki tej właściwości gumki Invisibobble są delikatne dla struktury włosów i nie niszczą ich.Wykonane z delikatnego tworzywa, wodoodpornego i wytrzymałego, nie posiadają metalowych spojeń, które często bywają przyczyną wyrywania i ciągnięcia kosmyków podczas zdejmowania i noszenia tradycyjnych gumek do włosów. Dzięki tej łagodności, noszenie końskiego ogona przez cały dzień nie powoduje dyskomfortu dla skóry i bólu w okolicy skalpu.Jedna gumka Invisibobble może służyć codziennie nawet przez ponad rok czasu.

Poznaj liczne zalety gumki do włosów Invisibobble:

  • Nie pozostawia śladów po noszeniu na włosach, nie odciska się.
  • Nie powoduje bólu.
  • Jest delikatna dla włosów, nie niszczy ich, nawet używana codziennie.
  • Jest idealna do wszystkich rodzajów włosów.
  • Może być noszona jako bransoletka na rękę.
  • Jest wodoodporna i wytrzymała.
Oryginalny wgląd i design gumki sprawia, że jest ona wspaniałą ozdobą, nie tylko na włosach, ale także wokół nadgarstka.



Teraz moja opinia, więc po kolei porównamy zalety gumki Invisibobble z zamiennikiem z biedronki firmy Eurus.
Invisibobble kontra Hair Springs:
Hair Springs została nieźle przetestowana prze zemnie. Założyłam ją podczas dość intensywnego treningu i nie musiałam poprawiać nic. Trzymała się świetnie. Kiedy związywałam włosy zwykła gumką, musiałam co chwile poprawiać związanie, co niestety rozpraszało mnie i zabierało motywacje do kontynuacji treningu. No jeszcze dziś przysnęło mi się na 4 godziny w kitce to wstałam i nadal świetną fryzurę miałam. Na pewno nie odciska się na włosach, zwykła gumka tak się odciska, prawda? i nie wiadomo jak je później ogarnąć,  Jest delikatna dla włosów to fakt, nie zauważyłam żeby mi wyrywała włosy, przy ściąganiu nie czuje żadnego bólu. Jest wodoodporna. Po pierwszym użyciu jak ją ściągnęłam była rozciągnięta, myślałam, że nie wróci do swojej pierwotnej postaci, ale po minucie już się zmniejszyła, jest bardzo elastyczna. 


Polecam!! 


Etykiety

3dWhite (1) Abbi Glines (1) Agnieszka Grzelak (1) aktywność (1) aktywność fizyczna (1) aloes (1) artykuł (1) Avon (1) azjatyckie kosmetyki (1) balsam (1) bańki chińskie (1) Ber De Ver (1) biedronka (2) Blendamed (1) Boże Narodzenie (2) celulit (1) charakteryzacja (3) chciejlista (1) denko (1) domowe spa (1) Emma Garcia (2) Esentire (1) Everydayme (1) fitness (1) fototapeta (1) Golden Rose (1) Grając w miłość (1) gumki do włosów (1) gym hero (1) hair (1) hairsprings (1) Hakuro (1) Halloween (1) Haul (1) herbatki (1) Holika Holika (1) invisibobble (1) Ja (2) kettlebell (1) kolczyk (1) konkurs (5) korektor (1) kosmetologia (2) kosmetyczka (2) kosmetyki (5) kosmetykstyl (2) krem (2) kryminał (1) książka (5) książki (1) kubek (1) leggins (1) lipstick (2) Loreal Paris (1) Make Up Tv (1) makijaż (2) masaż (1) mascara (1) Milena Make Up Tv (1) mio (1) Miszmaszgirl (4) Modemaker by elite (1) Musso Guilaume (1) nagroda (1) naturalnie (1) Nicole (1) niespodzianka (1) Nowy Rok (1) oczy (3) odchudzanie (2) odpoczynek (1) olejek (2) opinia (17) opinie (1) paleta (1) parowar (1) pasta (1) pasta do zębów (1) perfumy (3) pędzle (1) pielęgnacja (1) Play Doh (1) Plazanet (2) podkład (1) pomadka (1) postanowienia (1) prezenty (2) primer (1) puder (1) Recenzja (11) Red Lipstick Monster (1) redukcja (1) relaks (1) Revitalash (3) romans (1) rozdanie (4) rzęsy (1) Seattle (1) shaker (2) Shaun T (1) siłownia (1) Simply Beautyful Collection (1) sport (1) sprzęt (1) szczotka do włosów (1) szminka (2) sztanga (1) świeca (1) Tangle Teezer (1) tatuaż (1) Telefon od anioła (1) test (6) testowanie (14) top (1) tort (1) TrustedCosmetic (1) tusz (2) tusz do rzęs (1) uroda (5) urodziny (1) usta (2) wiatm (1) WIBO (1) Wigilia (1) wishlist (2) włosy (2) wosk (1) współpraca (6) wybielanie zębów (1) wyciąg z ogórka (1) wygrana (2) wymianka u Królowej Moli (1) Yanke Candle (1) zapach (1) zdarta skóra (1) zdrowe odżywianie (1) zielone oczy (1) Złamane serca w sieci (2) żel (2) życzenia (1)

Top Komentatorzy

zBLOGowani

zBLOGowani.pl